wtorek, 29 maja 2012

Zrobiłam sobie torebkę :)

Ostatnio strasznie chodziła za mną własnoręcznie uszyta torba. Nie mogłam się pozbyć myśli, że muszę sobie coś takiego sprawić, a ponieważ jeszcze nigdy nie popełniłam torby więc zaczęłam szukać pomysłów. Nie chciałam, żeby była taka zwyczajna prostokątna z doszywanymi uszami (no bo po co zaczynać od rzeczy najłatwiejszych). I w końcu znalazłam fajny wykrój w papavero. Po pewnych perturbacjach z drukarką udało mi się wykrój wydrukować ale torebka wyszła w wersji nieco mniejszej. Tak więc nie jest to torba na zakupy ale torebka :D Dzięki temu mam nowy dodatek wiosenno-letni :) do ślicznych zielonych balerinek jakie dostałam od mojej Mamusi :)


 



poniedziałek, 30 kwietnia 2012

powrót do przeszłości

Ładnych parę lat temu ogarną mnie szał robienia biżuterii, a konkretnie kolczyków. Narobiłam ich sporo i w wielu chodziłam na co dzień. Przy przeprowadzce (kolejnej) popakowałam je w małe pudełeczka i już tak zostały. Przedwczoraj zapragnęłam ozdobić swoje uszy "słoneczkami" i wyjęłam jeszcze kilka innych par. A niech zobaczy je świat :)






sobota, 28 kwietnia 2012

Literki

Wreszcie skończyłam literki dla Puchatka. Zaczęłam je chyba dwa miesiące temu, zszyłam, wypchałam i odłożyłam. Aż wczoraj wieczorem usłyszałam cichutki literkowy głosik: dokończ nas! I już nie było innej możliwości jak tylko nawlec nitkę i zaszyć te nieszczęsne otwory, z których wyłaziło wypełnienie :)
Puchatek je dziś zobaczył i od razu przetestował swoim pierwszym i jedynym ząbkiem.







Można uznać, że literki zostały zaakceptowane :D

sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołego Alleluja!!!

Życzenia wszelkiej pomyślności dla wszystkich miłych osób, które poświęcają czas i tu zaglądają.



Wesołych Świąt!!!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

jajka inaczej

Jakiś czas temu zobaczyłam u Anity piękne jajka z siatki hodowlanej (lub na krety - jak woli mój mąż ogrodnik :D) Postanowiłam, że sprawię sobie taką dekorację na święta. A oto efekt:







czwartek, 29 marca 2012

pierwsza lala

 Z okazji pierwszych urodzin mojej bratanicy zrobiłam lalę. Może jest jeszcze zbyt poważna, ale dzieci tak szybko rosną, że zanim się obejrzę Marysia już będzie się nią bawić (mam nadzieję).  Zamówienie było od mojej Mamy tak więc lala to prezent od Babci :)
 






Włosy zrobiłam na podstawie tutorialu Eli z czary-mary z materiału. Dzięki Ela :)